Porady

 

OSZCZĘDNOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO

czyli dlaczego MY W NASZYM SKLEPIE

nie sprzedajemy rzeczy używanych?

 

W naszym sklepie oferujemy tylko produkty fabrycznie nowe.

 

Nie tylko jeśli chodzi o auta lecz również w temacie sprzętów i urządzeń pielęgnacyjnych nasz kraj Polska jest ulubionym celem dla rzeczy używanych z Niemiec, Beneluxu, Francji, Skandynawii etc.

 

Podobnie jak w przypadku używanego auta - Niemiec jak sprzedawał (polskiemu pośrednikowi) to płakał.

 

Obrót używanymi zachodnimi sprzętami i urządzeniami pielęgnacyjnymi wygląda prawie identycznie jak używanymi zachodnimi autami, rozwój tego obrotu żeruje na naiwności polskiego nabywcy, który wierzy w to, że te zachodnie rzeczy, które nabywa od polskiego pośrednika są rzeczami których Niemiec pozbył się bo mu się one znudziły...

 

CO MOŻNA bezpiecznie NABYĆ OD przysłowiowego ZAPŁAKANEGO NIEMCA?

 

Jeśli już nabywać tzw. "używki" to raczej rzeczy bez sterowania elektrycznego, hydraulicznego lub / i rzeczy, których stopień zużycia nie wiąże się z działaniem nań wydzielin ludzkich takich jak pot, ropa, mocz, kał.

Zatem w miarę bezpiecznie możemy nabyć kulę inwalidzką (łatwo ją można nawet samodzielnie dobrze umyć) natomiast już co do np. zwykłego wózka inwalidzkiego warto się zastanowić bowiem jego tapicerka raczej nie jest przed sprzedażą dezynfekowana (no chyba że łzami tego przysłowiowego Niemca) a najczęściej nosi na sobie co najmniej pot poprzedniego użytkownika jeżeli nie coś więcej...

 

Podobnie jak dla wspomnianego wózka inwalidzkiego sprawy się mają z materacami czy wózkami toaletowymi.

 

 

Dodatkowo w temacie podnośników, wózków czy łóżek sterowanych elektrycznie - zachodni użytkownicy dlatego się ich pozbywają (często nawet oddają za darmo polskim nadgranicznym zbieraczom) bowiem szczególnie silniki w owych sprzętach i pojazdach mają przewidzianą przez ich producenta określoną żywotność zatem gdy ich resurs zbliża się ku końcowi to jadą one hurtowo w kierunku polskiej granicy.

 

Przykład - elektryczny silnik (siłownik) w każdym z łóżek lub podnośników ma żywotność przewidzianą przez jego producenta na około 160-170 roboczogodzin.

 

Gro z używanego elektrycznie sterowanego sprzętu pielęgnacyjnego pochodzi z zachodnich placówek opiekuńczych.

 

W przeciętnej placówce opiekuńczej dzienny czas używania 1go podnośnika typu żuraw wynosi około 5 minut (bardzo delikatne założenie); dla ułatwienia przemnóżmy to przez 300 dni i w przybliżeniu mamy że rocznie takowy żuraw w domu opieki działa przez 25 godzin; po niecałych 7miu latach siłownik w tym żurawiu jest do wymiany jak równiez na pewno baterie i prawdopodobnie pilot...

 

Po 5-6ciu latach intensywnego użytkowania zachodni dom opieki odda zatem często za darmo ładnie wyglądającego żurawia polskiemu nadgranicznemu poławiaczowi żurawi  ( :

 

Jeżeli końcowy polski użytkownik (ten który nabędzie używanego zachodniego żurawia od polskiego nadgranicznego pośrednika) będzie użytkował owego żurawia delikatnie czyli np. nieco ponad 1 minutę dziennie (2 sekwencje góra-dół) to wówczas jest szansa że ów żuraw posłuży nawet i przez 4-5 lat... Jest tylko jedno "ale" mianowicie nigdy nie wiemy jak długo trwało użytkowanie u "zapłakanego Niemca", najczęściej dziwnym trafem naklejki znamionowe są pozdzierane albo jeżeli już są to wynika z nich że sprzęty mają po 10-15-20-30 i węcej lat.

 

20to letni żuraw też czasami jeszcze śmiga bo albo miał już po drodze wymieniany siłownik najczęściej nie na nowy lecz też na używkę od jakiegoś "dawcy", albo był użytkowany w wypożyczaniu do domów prywatnych gdzie jego siłownik użytkowano średnio nieco ponad 1 minutę dziennie gdzie przy takowym trybie użytkowania silnik żurawia może pożyć nawet i 26-28 lat.

 

Dużo, zbyt dużo zagadek co do używanych żurawi, łóżek itp.

 

Często na portalach aukcyjnych i w innych miejscach gdzie sprzedawane są używane sprzęty napisano że sprzęty te posiadają nowe akumulatory... hmmmm... sam nie wiem co o tym myśleć.

 

Co do żywotności silnika to samo co silnika w żurawiu dotyczy silników zamontowanych w łóżkach na pilota.

 

Jest jeszcze jeden aspekt - bardzo często szczególnie dla sprzętów ponad 20to letnich jest potężny problem ze znalezieniem doń części zamiennych, to także jeden z powodów dla których pozbywają się ich przede wszystkim zachodnie wypożyczalnie.

 

W przypadku elektrycznie sterowanych wózków inwalidzkich w wielu przypadkach mamy do czynienia z pojazdami powypadkowymi a w jeszcze większej masie przypadków z pojazdami wyeksploatowanymi jeśli chodzi o ich jednostki napędowe. Bardzo często wózek elektryczny ładnie wygląda z zewnątrz (jest po detailingu, może nawet mieć dla niepoznaki np. nowe opony) natomiast jego wnętrzności są wyeksploatowane, bliskie granicy resursu.